Moje oczy ujrzały piękny domek z drewna. Wokół niego był piękny ogród z basenem. Wszystko było idealne. Jak wszystko w Hiszpanii. Zaśmiałam się w duchu.
- Podoba się?- zapytał Kamil.
- No wiesz- chciałam się z nim podrażnić- Nie jest tu za ładnie. Żywopłot krzywo przycięty, trawa nie skoszona, a po za tym jest trochę za mały- zmuszałam się do nie wybuchnięcia śmiechem.
- Jak ci się tu nie podoba, to zawsze możemy wrócić do pokoju- zaczął szybko. Chyba za bardzo się tym przejął.
- Kamil. Tu jest pięknie. Chciałam tylko zobaczyć tą twoją słodką minkę gdy się martwisz- uśmiechnęłam się.
- Tyyy- powiedział i wziął mnie na ręce .
- Zostaw mnie !- zaczęłam krzyczeć, ale nie słuchał mnie . Zaniósł mnie do "naszego" domku .Przeniósł mnie przez próg i zaniósł do sypialni . Położył mnie na małżeńskim łóżku. W pokoju było wielkie okno ,z którego było widać przepiękne morze. Pokój był w odcieniach beżu i brązu. Kamil szybko poszedł po nasze walizki, a ja w tym czasie zajęłam się zwiedzaniem domu. Domek nie był duży, ale dla nas w zupełności wystarczy.Jest tu duża kuchnia połączona z salonem, łazienka z wanną z hydromasażem i jeszcze kilka innych pokoi.
Gdy tak "zwiedzałam" nasz domek poczułam jak ktoś podchodzi do mnie od tyłu. Obróciłam się i pocałowałam Kamila.
- Dziękuję- szepnęłam mu do ucha.
- Proszę bardzo- szepnął mi do ucha i lekko je przygryzł.
- Nareszcie nie będzie z nami tej Anki
- A co nie lubisz jej ?- zapytał nie przerywając swojego wcześniejszego zajęcia.
- Nie że jej nie lubię, tylko ona cały czas się do ciebie przystawia. - Kamil wziął mnie na ręce, a ja oplotłam jego biodra nogami. Zaniósł mnie do sypialni i położył na łóżku.
- Ktoś tu jest zazdrosny.
- A ty byś nie był ? Ona jest sto razy ładniejsza ode mnie i do tego umie śpiewać.
- Miziaaa nie przesadzaj. Ty jesteś sto razy ładniejsza, a nawet tysiąc. Ona jest moją kumpelą . Nigdy bym się z nią nie związał. A na pewno nie teraz.
- Czemu nie teraz?- zapytałam.
- Bo mam ciebie- po tych słowach zaczęliśmy się namiętnie całować. Kamil zaczął ściągać mi koszulkę, a ja to samo zrobiłam z jego. Spojrzał na mnie pytająco, a ja kiwnęłam głową.
***
Obudziłam się. Była 15.05. Uświadomił mi to zegarek naprzeciw naszego łóżka. Kamil jeszcze spał. Byłam w niego wtulona, a nasze ciała okrywała tylko beżowa pościel. Spał tak słodko, ale mimo to postanowiłam go obudzić.
Odsunęłam się od niego i wzięłam telefon do ręki. Znalazłam dzwonek, a raczej sygnał straży pożarnej. Przyłożyłam mu telefon do ucha i kliknęłam "play".
Wybiegł z łóżka momentalnie. Zachowywał się jak opętany. Rozglądał się po całym pokoju.
- Co się stało? Pali się coś ? Nic ci nie jest ?- mówił przejęty, a ja się śmiałam. Po chwili uświadomił sobie, że nie ma na sobie bokserek.
- Nie ładnie tak Kamilku. - podeszłam do niego owinięta w pościel- a co byś zrobił jakby był tu ktoś inny niż ja?
- Hmmmmm - zaczął- nie wiem, a co ty byś zrobiła?
- To co teraz- pocałowałam go i szybko poszłam do łazienki . Nalałam wody do wanny. Miałam ochotę na długą, relaksującą kąpiel z bąbelkami. Po chwili wanna była już zapełniona wodą. Wlałam kilka olejków i zanurzyłam się w wodzie. "Leżałam " w wannie, gdy do łazienki wszedł Kamil.
______________________________________________________________________________
No i kolejny rozdział . Mam zamiar kończyć bloga. Jeszcze kilka rozdziałów ; D
- Podoba się?- zapytał Kamil.
- No wiesz- chciałam się z nim podrażnić- Nie jest tu za ładnie. Żywopłot krzywo przycięty, trawa nie skoszona, a po za tym jest trochę za mały- zmuszałam się do nie wybuchnięcia śmiechem.
- Jak ci się tu nie podoba, to zawsze możemy wrócić do pokoju- zaczął szybko. Chyba za bardzo się tym przejął.
- Kamil. Tu jest pięknie. Chciałam tylko zobaczyć tą twoją słodką minkę gdy się martwisz- uśmiechnęłam się.
- Tyyy- powiedział i wziął mnie na ręce .
- Zostaw mnie !- zaczęłam krzyczeć, ale nie słuchał mnie . Zaniósł mnie do "naszego" domku .Przeniósł mnie przez próg i zaniósł do sypialni . Położył mnie na małżeńskim łóżku. W pokoju było wielkie okno ,z którego było widać przepiękne morze. Pokój był w odcieniach beżu i brązu. Kamil szybko poszedł po nasze walizki, a ja w tym czasie zajęłam się zwiedzaniem domu. Domek nie był duży, ale dla nas w zupełności wystarczy.Jest tu duża kuchnia połączona z salonem, łazienka z wanną z hydromasażem i jeszcze kilka innych pokoi.
Gdy tak "zwiedzałam" nasz domek poczułam jak ktoś podchodzi do mnie od tyłu. Obróciłam się i pocałowałam Kamila.
- Dziękuję- szepnęłam mu do ucha.
- Proszę bardzo- szepnął mi do ucha i lekko je przygryzł.
- Nareszcie nie będzie z nami tej Anki
- A co nie lubisz jej ?- zapytał nie przerywając swojego wcześniejszego zajęcia.
- Nie że jej nie lubię, tylko ona cały czas się do ciebie przystawia. - Kamil wziął mnie na ręce, a ja oplotłam jego biodra nogami. Zaniósł mnie do sypialni i położył na łóżku.
- Ktoś tu jest zazdrosny.
- A ty byś nie był ? Ona jest sto razy ładniejsza ode mnie i do tego umie śpiewać.
- Miziaaa nie przesadzaj. Ty jesteś sto razy ładniejsza, a nawet tysiąc. Ona jest moją kumpelą . Nigdy bym się z nią nie związał. A na pewno nie teraz.
- Czemu nie teraz?- zapytałam.
- Bo mam ciebie- po tych słowach zaczęliśmy się namiętnie całować. Kamil zaczął ściągać mi koszulkę, a ja to samo zrobiłam z jego. Spojrzał na mnie pytająco, a ja kiwnęłam głową.
***
Obudziłam się. Była 15.05. Uświadomił mi to zegarek naprzeciw naszego łóżka. Kamil jeszcze spał. Byłam w niego wtulona, a nasze ciała okrywała tylko beżowa pościel. Spał tak słodko, ale mimo to postanowiłam go obudzić.
Odsunęłam się od niego i wzięłam telefon do ręki. Znalazłam dzwonek, a raczej sygnał straży pożarnej. Przyłożyłam mu telefon do ucha i kliknęłam "play".
Wybiegł z łóżka momentalnie. Zachowywał się jak opętany. Rozglądał się po całym pokoju.
- Co się stało? Pali się coś ? Nic ci nie jest ?- mówił przejęty, a ja się śmiałam. Po chwili uświadomił sobie, że nie ma na sobie bokserek.
- Nie ładnie tak Kamilku. - podeszłam do niego owinięta w pościel- a co byś zrobił jakby był tu ktoś inny niż ja?
- Hmmmmm - zaczął- nie wiem, a co ty byś zrobiła?
- To co teraz- pocałowałam go i szybko poszłam do łazienki . Nalałam wody do wanny. Miałam ochotę na długą, relaksującą kąpiel z bąbelkami. Po chwili wanna była już zapełniona wodą. Wlałam kilka olejków i zanurzyłam się w wodzie. "Leżałam " w wannie, gdy do łazienki wszedł Kamil.
______________________________________________________________________________
No i kolejny rozdział . Mam zamiar kończyć bloga. Jeszcze kilka rozdziałów ; D