Byliśmy już na plaży. Woda była ciepła i cały świat był ogarnięty promieniami jasnego słońca. Wygłupialiśmy się jak małe dzieci. Wszystko było takie inne. Takie spokojne. Nikt tutaj nie podchodził i nie prosił o autografy. Teraz już wiem, dlaczego Kamil lubi wyjeżdżać za granicę. Tutaj nikt go nie zna. A przynajmniej tak mi się wydaje. Nie wiem czy mi się wydaje, a może to prawda, ale kojarzę dziewczynę , która siedzi niedaleko nas. Tylko nie wiem skąd. Przeciętnego wzrostu, blondynka o ciemnej karnacji, jej wysportowane ciało idealnie pasuje do bikini. Jest jakimś ideałem, którego kojarzę. Może widziałam ją na koncercie . Nie wiem . Nie będę teraz nad tym główkować. Wolę położyć się obok Kamila i cieszyć się życiem.
po około 2 godzinach wylegiwania się na plaży poszliśmy do hotelu na kolację. W dużego pomieszczenia gdzie była restauracja. była piękna. wszystko było idealnie dobrane. Nawet chusteczki pasowały do całego wystroju. Usiedliśmy przy stoliku i zamówiliśmy danie z karty. Ja zamówiłam łososia z bukietem surówek, a Kamil... to samo.
- Czy ty nie mówiłeś mi kiedyś , że nie lubisz łososia ?- zapytałam zdziwiona .
- Yhmmm. Kiedy ?- zapytał zdezorientowany.
- Jak zrobiłam ci na obiad. - powiedziałam- wziąłeś gryza i powiedziałeś, że nie lubisz tej ryby.
- Nooo .... Yyyy. Jakby to powiedzieć- zaczął się jąkać.
- To nie było to, że jej nie lubisz, tylko nie smakowała ci moja kuchnia- powiedziałam i udałam, że się obraziłam.
- Kasia.... Nie fochaj się . Przepraszam - powiedział .
- Nie focham się, tylko czemu nie powiedziałeś mi prawdy .? - zapytałam.
- Nie chciałem cię smucić. Ale ta ryba na prawdę ci nie wyszła. - powiedział i oboje się śmialiśmy.
Po chwili podszedł do nas kelner i podał nam nasze zamówienie.
- Yhmmm. Smac - nego - powiedział kelner.
- Thank you. Your Polish is very good - powiedział Kamil i wszyscy zaśmialiśmy się.
Zjedliśmy naszą kolację i poszliśmy na spacer. Chodziliśmy po plaży . Zobaczyliśmy zachód słońca . Wszystko było takie idealne. Aż za idealne.
Znowu zobaczyłam tą samą dziewczynę. Zapytałam Kamila:
- Wiesz kto to- pokazałam na nią dyskretnie palcem.
- Hmmm. Kojarzę ją...- powiedział zamyślony.
- Więc kto to- powiedziałam.
- To jest ... Ania- powiedział Kamil- Kiedyś śpiewała w chórkach w moim zespole.
- Aham. Wiedziałam, że skądś ją znam- powiedziałam.
- Hej! Ania! Cześć! - krzyknął Kamil.
Dziewczyna odwróciła się w mgnieniu oka
- Ooo! Kamil. ! Cóż za zbieg okoliczności. Co ty tu robisz ?
- Przyjechałem na wakacje z moją dziewczyną. Kasią. Kasia- Ania, Ania - Kasia
- Milo mi- powiedziałam, choć wcale nie było mi miło. Widziałam jej reakcję jak Kamil powiedział jej, że jestem jego dziewczyną. Nie była wcale zadowolona tym faktem.
- Mnie również- powiedziała z udawanym entuzjazmem.
Ania się do nas uczepiła. Przez kolejne 2 dni chodziła z nami na spacery, na plaże, basen dosłownie wszędzie. Gdy wstałam trzeciego dnia naszego pobytu Kamil szepnął mi na ucho:
- Hej słońce! Mam dla ciebie niespodziankę.
- Jaką .?- zapytałam z zaspanym entuzjazmem.
- Dowiesz się po śniadaniu- powiedział z wielkim smilem na twarzy.
- Coś czuję, że nie wytrzymam tak długo- uśmiechnęłam się i poszłam do łazienki załatwić poranną toaletę i ubrać się. Po 5 minutach byłam już gotowa. Wyszłam z łazienki i powiedziałam do Kamila.
- Już możemy iść na śniadanie.
- Widzę, że ktoś tu nie może się odrzekać- zaśmiał się.
- No, żebyś wiedział. Nie wiem czego mam się spodziewać.
- Nie martw się. To będzie bardzo miła niespodzianka. - powiedział i poszliśmy na śniadanie.
Zjedliśmy jajecznicę z pieczarkami , papryką i szczypiorkiem . Była pyszna. Po śniadaniu poszliśmy od razu do pokoju. Kompletnie zapomniałam o niespodziance. - Kasia pakuj szybko swoje rzeczy- powiedział Kamil - żadnych pytań. Masz pięć minut. Byłam zaskoczona. Na pewno musimy szybko wrócić do Polski. Tylko Czemu. ? Po pięciu minutach byliśmy już ze swoimi bagażami przed hotelem i wsiedliśmy do taksówki. - Powiesz mi co się stało. ? - zapytałam. - Nie. To niespodzianka. - powiedział. Teraz to w ogóle nie wiedziałam o co chodzi. Można było spodziewać się wszystkiego. Po 15 minutach Kamil zawiązał mi oczy bandamką. - Jesteśmy prawie na miejscu - powiedział. - No to mnie pocieszyłeś - mruknęłam pod nosem. Taksówka się zatrzymała. Kamil wyszedł i otworzył mi drzwi. Zaprowadził kilka metrów dalej i rozwiązał chustkę. Zobaczyłam .... ________________________________________________________________
Myślę, że się podoba. Kolejny jutro, albo po jutrze. Czekajcie cierpliwie. ;**
po około 2 godzinach wylegiwania się na plaży poszliśmy do hotelu na kolację. W dużego pomieszczenia gdzie była restauracja. była piękna. wszystko było idealnie dobrane. Nawet chusteczki pasowały do całego wystroju. Usiedliśmy przy stoliku i zamówiliśmy danie z karty. Ja zamówiłam łososia z bukietem surówek, a Kamil... to samo.
- Czy ty nie mówiłeś mi kiedyś , że nie lubisz łososia ?- zapytałam zdziwiona .
- Yhmmm. Kiedy ?- zapytał zdezorientowany.
- Jak zrobiłam ci na obiad. - powiedziałam- wziąłeś gryza i powiedziałeś, że nie lubisz tej ryby.
- Nooo .... Yyyy. Jakby to powiedzieć- zaczął się jąkać.
- To nie było to, że jej nie lubisz, tylko nie smakowała ci moja kuchnia- powiedziałam i udałam, że się obraziłam.
- Kasia.... Nie fochaj się . Przepraszam - powiedział .
- Nie focham się, tylko czemu nie powiedziałeś mi prawdy .? - zapytałam.
- Nie chciałem cię smucić. Ale ta ryba na prawdę ci nie wyszła. - powiedział i oboje się śmialiśmy.
Po chwili podszedł do nas kelner i podał nam nasze zamówienie.
- Yhmmm. Smac - nego - powiedział kelner.
- Thank you. Your Polish is very good - powiedział Kamil i wszyscy zaśmialiśmy się.
Zjedliśmy naszą kolację i poszliśmy na spacer. Chodziliśmy po plaży . Zobaczyliśmy zachód słońca . Wszystko było takie idealne. Aż za idealne.
Znowu zobaczyłam tą samą dziewczynę. Zapytałam Kamila:
- Wiesz kto to- pokazałam na nią dyskretnie palcem.
- Hmmm. Kojarzę ją...- powiedział zamyślony.
- Więc kto to- powiedziałam.
- To jest ... Ania- powiedział Kamil- Kiedyś śpiewała w chórkach w moim zespole.
- Aham. Wiedziałam, że skądś ją znam- powiedziałam.
- Hej! Ania! Cześć! - krzyknął Kamil.
Dziewczyna odwróciła się w mgnieniu oka
- Ooo! Kamil. ! Cóż za zbieg okoliczności. Co ty tu robisz ?
- Przyjechałem na wakacje z moją dziewczyną. Kasią. Kasia- Ania, Ania - Kasia
- Milo mi- powiedziałam, choć wcale nie było mi miło. Widziałam jej reakcję jak Kamil powiedział jej, że jestem jego dziewczyną. Nie była wcale zadowolona tym faktem.
- Mnie również- powiedziała z udawanym entuzjazmem.
Ania się do nas uczepiła. Przez kolejne 2 dni chodziła z nami na spacery, na plaże, basen dosłownie wszędzie. Gdy wstałam trzeciego dnia naszego pobytu Kamil szepnął mi na ucho:
- Hej słońce! Mam dla ciebie niespodziankę.
- Jaką .?- zapytałam z zaspanym entuzjazmem.
- Dowiesz się po śniadaniu- powiedział z wielkim smilem na twarzy.
- Coś czuję, że nie wytrzymam tak długo- uśmiechnęłam się i poszłam do łazienki załatwić poranną toaletę i ubrać się. Po 5 minutach byłam już gotowa. Wyszłam z łazienki i powiedziałam do Kamila.
- Już możemy iść na śniadanie.
- Widzę, że ktoś tu nie może się odrzekać- zaśmiał się.
- No, żebyś wiedział. Nie wiem czego mam się spodziewać.
- Nie martw się. To będzie bardzo miła niespodzianka. - powiedział i poszliśmy na śniadanie.
Zjedliśmy jajecznicę z pieczarkami , papryką i szczypiorkiem . Była pyszna. Po śniadaniu poszliśmy od razu do pokoju. Kompletnie zapomniałam o niespodziance. - Kasia pakuj szybko swoje rzeczy- powiedział Kamil - żadnych pytań. Masz pięć minut. Byłam zaskoczona. Na pewno musimy szybko wrócić do Polski. Tylko Czemu. ? Po pięciu minutach byliśmy już ze swoimi bagażami przed hotelem i wsiedliśmy do taksówki. - Powiesz mi co się stało. ? - zapytałam. - Nie. To niespodzianka. - powiedział. Teraz to w ogóle nie wiedziałam o co chodzi. Można było spodziewać się wszystkiego. Po 15 minutach Kamil zawiązał mi oczy bandamką. - Jesteśmy prawie na miejscu - powiedział. - No to mnie pocieszyłeś - mruknęłam pod nosem. Taksówka się zatrzymała. Kamil wyszedł i otworzył mi drzwi. Zaprowadził kilka metrów dalej i rozwiązał chustkę. Zobaczyłam .... ________________________________________________________________
Myślę, że się podoba. Kolejny jutro, albo po jutrze. Czekajcie cierpliwie. ;**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz