Rodziały

niedziela, 18 sierpnia 2013

Rozdział 40

W poprzednim rozdziale:
- No i teraz on myśli sobie, że byłam z nim tylko dlatego, że jest sławny. Ale tak nie było. Ja go kocham i chcę z nim być. - rozpłakałam się na dobre.
- Oj nie płacz. Jak znam mojego brata na pewno zrozumie, ale musicie ze sobą porozmawiać i wszystko wytłumaczyć. A teraz nie płacz.

*
Koncert Kamila jak zawsze był niesamowity. Ludzie dawali mu tyle pozytywnej energii, a on oddawał jej dwa razy więcej. Po koncercie jak zwykle Kamil poszedł rozdawać autografy. Ja pogadałam jeszcze z Kornelą i po godzinie pojechałam do  hotelu. Kamil pojawił się tam zaraz po mnie. Wynajął sobie pokój. Nie wiem dlaczego, przecież może mieszkać u Konrada, ale spoko. Poszliśmy do pokoju numer 40. Usiadłam na fotelu, a Kamil na łóżku. Przez chwilę siedzieliśmy w milczeniu. Jak mam to zacząć? Boję się... Ale nie tego, że powiem coś głupiego, tylko dlatego, że on może mi tego nigdy nie wybaczyć. W ogóle to cu że chce mnie jeszcze widzieć na oczy.
- Kamil bo ja..- zaczęłam, ale on nie pozwolił mi tego dokończyć, bo sam zaczął mówić.
- Co ty ? Przypomniało ci się jak byłaś ze mną? Tylko dlatego , że jestem sławny?-  poczułam strumień łez na moich policzkach. Czyli moje przypuszczenia się sprawdzają on naprawdę myśli, żę byłam z nim tylko dla kasy.
- Kamil to nie tak jak ci się wydaje.
- Jak nie tak ? Byłaś ze mną tylko dla mojej kasy.
- Nie . Nie byłam z tobą dlatego. Byłam z tobą bo cię kochałam i dalej cię kocham- zaczęłam krzyczeć.
- I dlaczego mam ci wierzyć? Przecież jak wróciłaś z tego "spaceru" sama powiedziałaś mi prosto w twarz, że jestem dla ciebie TYLKO przyjacielem.
- Kamil ja wtedy nie pamiętałam ciebie. Pamiętałam tylko mojego byłego. Ale tylko uczucia do niego. Nie pamiętałam tego jak mnie zdradził. Dopiero gdy mnie pocałował przypomniałeś mi się ty. Ty i tylko ty. Przypomniały mi się wszystkie nasze wspólne chwile. Te dobre i te złe. Kamil kocham cię- mówiłam cały czas płacząc.
- Kasia ja też cię kocham- powiedział i przytulił się do mnie. Popatrzyłam w jego oczy. Tak mi ich brakowało. Czuję się teraz taka bezpieczna i taka szczęśliwa.
O boże. Moje wymioty dały o sobie znać. Szybko odsunęłam się od Kamila i ruszyłam w stronę łazienki.
Kamil przyszedł za mną nie chcę, żeby mnie oglądał.
- Kamil wyjdź, proszę- powiedziałam spokojnie .
- Nie zostanę tu z tobą Jestem tu , by ci pomóc.
Odsunęłam się  od muszli i podeszłam do zlewu. Umyłam całą twarz wodą. A Kamil podszedł do mnie od tyłu i złapał w talii.
- Na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie- szepnął mi do ucha.
Gdy już doprowadziłam siebie i łazienkę do porządku Kamil już spał. Wzięłam szybki prysznic. Nie miałam ze sobą żądnych ubrań, więc pożyczyłam koszulkę Kamila z napisem: Nie jara mnie Kamil Bednarek.
Na samą myśl o niej uśmiechnęłam się i powiedziałam do siebie
- A mnie jara.
Położyłam się obok Kamila na w miarę dużym łóżku i zasnęłam.

10 komentarzy:

  1. Wow.!!! Kocham normalnie Kocham to opowiadanie.!!! :) Dziękuje bardzo że wykorzystałaś mój pomysł.!! :) Nie wiem dlaczego ale mi się wydaje że w środku Kasi może leżeć mini Bednarek.:)

    Ps. Gratulację za 40 rozdział.!!! :) Kiedy dodasz kolejny?? Błagam szybciutko. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie. Kurde. Bym napisała tu coś ale nie chcę nic zdradzać. A co do kolejnego rozdziału to nie wiem. Możliwe, że jeszcze dzisiaj, ale nic nie obiecuję.

      Usuń
    2. Możesz napisać to co chciałaś ja bardzo chętnie poczytam.! ;)

      Usuń
    3. Ty czytasz w moich myślach. Hahah . ;3 / nic więcej nie napiszę/ ;)

      Usuń
    4. Naprawdę.???? :o :) To teraz jak już wiem... Błagam dodaj szybko rozdział... Ja mam już pomysł jak ja bym to widziała. :)

      Usuń
    5. Jak chcesz się tym podzielić to napisz ty : olaradziukiewicz@gmail.com ;)

      Usuń
    6. Wiesz co nie wiem boję się że to trochę głupie. :(

      Usuń
  2. Booski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. czekam na następny!:*

    OdpowiedzUsuń