-No tak. Przepraszam. -odpowiedziałam.
- Spoko nie gniewam się- powiedział i uśmiechnął się.
Gadaliśmy jeszcze przez jakieś pół godziny. W tym czasie dowiedziałam się, że jutro jedzie w trasę koncertową, ale tylko na kilka dni. Wróci we wtorek. Ja we wtorek miałam zakończenie roku szkolnego. Miałam nadzieję, że te wakacje będą naprawdę niesamowite. Gadaliśmy i gadaliśmy, aż w końcu zasnęłam.
- Dzień dobry! Jak się spało?- zapytałam.
- Dzień dobry- ziewnął - Dobrze. Naprawdę ten twój materac wygodny.
- Hah. Mówiłam. Ja nie rzucam słów na wiatr.- powiedziałam ze śmiechem.
- A no tak. Zapomniałem. ....
- PUK PUK...- moja mama weszła do pokoju- Śniadanie na stole.
- Ja już będę leciał, bo siostra na mnie czeka- powiedział Kamil.
- Ale tak bez śniadania?- zapytała mama.
- Przepraszam, ale tak. Kornela mnie zabije jak się nie zjawię- uśmiechnął się.
- No dobrze, dobrze. Nie gniewam się. Ale zapraszam cię dzisiaj na kolację.
- Hmm. Niestety nie mogę przyjść. Dzisiaj wieczorem wyjeżdżam w trasę koncertową . Wracam dopiero we wtorek- powiedział Kamil.
- Ahhh . No tak. Uroki bycia gwiazdą...
- Ja nie jestem gwiazdą. Gwiazdy są na niebie. Ja jestem tylko człowiekiem, który robi to, co kocha.- powiedział .
- Tak. To prawda. Wiesz ty nie jesteś taki jak inni piosenkarze. Ty jesteś taki przyjacielski. - powiedziała moja mama.
- Mamo weź bo nasz kochany Bedzio się zawstydził- powiedziałam i wszyscy wybuchliśmy śmiechem.
- Dobrze , dobrze. Ja już idę . A Kasia masz tu mój numer telefonu- wymieniliśmy się numerami- Do widzenia.!
Gdy tylko Kamil wyszedł moja mama napadła mnie ze stosem pytań o tym jaki jest Kamil.
- Kasia jestem z ciebie dumna..- powiedziała mama.
- Ale co? Czemu?- zapytałam.
- NO bo nie każda dziewczyna potrafi wyrwać takiego przystojniaka jak Kamil Bednarek- zaśmiała się i mocno mnie przytuliła.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Czekam na komentarze. Bo nic innego jak one nie motywuje do dalszego pisania.
- Spoko nie gniewam się- powiedział i uśmiechnął się.
Gadaliśmy jeszcze przez jakieś pół godziny. W tym czasie dowiedziałam się, że jutro jedzie w trasę koncertową, ale tylko na kilka dni. Wróci we wtorek. Ja we wtorek miałam zakończenie roku szkolnego. Miałam nadzieję, że te wakacje będą naprawdę niesamowite. Gadaliśmy i gadaliśmy, aż w końcu zasnęłam.
***
Obudziłam się. Spojrzałam na zegarek. Była 7.39 . Byłam w szoku, że wstałam o tej porze. Zawsze wstaję o 12 a czasem nawet o 13. A teraz? Nie wiem co się stało. Wstałam z łóżka i popatrzyłam na Kamila jak słodko śpi. Wyglądał jak taki mały, niewinny, śpiący piesek. Szkoda mi było go budzić... Więc jak najciszej poszłam do łazienki i załatwiłam poranną toaletę. Ubrana, pomalowana i uczesana wyszłam z łazienki i zobaczyłam , że Kamil już wstał.- Dzień dobry! Jak się spało?- zapytałam.
- Dzień dobry- ziewnął - Dobrze. Naprawdę ten twój materac wygodny.
- Hah. Mówiłam. Ja nie rzucam słów na wiatr.- powiedziałam ze śmiechem.
- A no tak. Zapomniałem. ....
- PUK PUK...- moja mama weszła do pokoju- Śniadanie na stole.
- Ja już będę leciał, bo siostra na mnie czeka- powiedział Kamil.
- Ale tak bez śniadania?- zapytała mama.
- Przepraszam, ale tak. Kornela mnie zabije jak się nie zjawię- uśmiechnął się.
- No dobrze, dobrze. Nie gniewam się. Ale zapraszam cię dzisiaj na kolację.
- Hmm. Niestety nie mogę przyjść. Dzisiaj wieczorem wyjeżdżam w trasę koncertową . Wracam dopiero we wtorek- powiedział Kamil.
- Ahhh . No tak. Uroki bycia gwiazdą...
- Ja nie jestem gwiazdą. Gwiazdy są na niebie. Ja jestem tylko człowiekiem, który robi to, co kocha.- powiedział .
- Tak. To prawda. Wiesz ty nie jesteś taki jak inni piosenkarze. Ty jesteś taki przyjacielski. - powiedziała moja mama.
- Mamo weź bo nasz kochany Bedzio się zawstydził- powiedziałam i wszyscy wybuchliśmy śmiechem.
- Dobrze , dobrze. Ja już idę . A Kasia masz tu mój numer telefonu- wymieniliśmy się numerami- Do widzenia.!
Gdy tylko Kamil wyszedł moja mama napadła mnie ze stosem pytań o tym jaki jest Kamil.
- Kasia jestem z ciebie dumna..- powiedziała mama.
- Ale co? Czemu?- zapytałam.
- NO bo nie każda dziewczyna potrafi wyrwać takiego przystojniaka jak Kamil Bednarek- zaśmiała się i mocno mnie przytuliła.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Czekam na komentarze. Bo nic innego jak one nie motywuje do dalszego pisania.
Rewelacyjne te opowiadania ! Długo szukałam czegoś o Kamilu , aż w koncu znalazłam : D
OdpowiedzUsuń