Rodziały

niedziela, 9 czerwca 2013

Rozdział 4

- Mamooo. !- powiedziałam.
-No co.?  Nie mowie prawdy.?  -zapytała z ironią w głosie.
-No nie. Kamil to mój przyjaciel. On i Sara mnie rozumieją i wysłuchają. Gdyby był moim chłopakiem wszystko wyglądałoby całkiem inaczej- powiedziałam.
- No tak. Ty trzymaj się swojej wersji,  ale ja i tak wiem swoje.  On nie patrzy na ciebie jak na przyjaciółkę. - stwierdziła mama.
- Mamooo.  Nie przesadzaj.!  Zawsze robisz z małych rzeczy wielkie rzeczy. ... Idę do siebie.  - wyszłam.
Weszła m do pokoju i usłyszałam głosowania sms'a : ,,Cześć. Tu Kamil. Przepraszam, że rano nie zostałem na śniadaniu. Gniewasz się. ? "
Rano. ?  Która to godzina.?  O boże.  To już 14. Masakra. Napisałam do Sary sms'a :,, Hej. Co tam u cb.? ;) Może się spotkamy?  " . Następnie odpisałam Kamilowi :,,  Nie gniewam się. Dobrze zrobiłeś,  że nie zostałeś,  bo moja mama zamęczyłaby cię pytaniami. Heh. ;) ". Gdy skończyłam pisać sms'a do Kamila dostałam sms'a od Sary: Heej. U mnie spoko. Musze się. Co do spotkania to może o 15.30 w kawiarni na Orła Białego.?  ". Odpisałam :,, Ok. Może być. " Do spotkania została jeszcze godzina i trochę,  wiec weszłam na fejsa,  besty itp. Zajęła mi to jakiej 30 min. Potem przebrałam się i poszłam na spotkanie z Sarą.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Rozdział nudny,  ale pisałam go na szybkiego. Jutro będzie kolejny. Mam nadzieję,  że bardziej ciekawy. ;3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz