- Mamooo. !- powiedziałam.
-No co.? Nie mowie prawdy.? -zapytała z ironią w głosie.
-No nie. Kamil to mój przyjaciel. On i Sara mnie rozumieją i wysłuchają. Gdyby był moim chłopakiem wszystko wyglądałoby całkiem inaczej- powiedziałam.
- No tak. Ty trzymaj się swojej wersji, ale ja i tak wiem swoje. On nie patrzy na ciebie jak na przyjaciółkę. - stwierdziła mama.
- Mamooo. Nie przesadzaj.! Zawsze robisz z małych rzeczy wielkie rzeczy. ... Idę do siebie. - wyszłam.
Weszła m do pokoju i usłyszałam głosowania sms'a : ,,Cześć. Tu Kamil. Przepraszam, że rano nie zostałem na śniadaniu. Gniewasz się. ? "
Rano. ? Która to godzina.? O boże. To już 14. Masakra. Napisałam do Sary sms'a :,, Hej. Co tam u cb.? ;) Może się spotkamy? " . Następnie odpisałam Kamilowi :,, Nie gniewam się. Dobrze zrobiłeś, że nie zostałeś, bo moja mama zamęczyłaby cię pytaniami. Heh. ;) ". Gdy skończyłam pisać sms'a do Kamila dostałam sms'a od Sary: Heej. U mnie spoko. Musze się. Co do spotkania to może o 15.30 w kawiarni na Orła Białego.? ". Odpisałam :,, Ok. Może być. " Do spotkania została jeszcze godzina i trochę, wiec weszłam na fejsa, besty itp. Zajęła mi to jakiej 30 min. Potem przebrałam się i poszłam na spotkanie z Sarą.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Rozdział nudny, ale pisałam go na szybkiego. Jutro będzie kolejny. Mam nadzieję, że bardziej ciekawy. ;3
niedziela, 9 czerwca 2013
Rozdział 4
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz