W poprzednim rozdziale:
Przybliżyłam się do niego i namiętnie pocałowałam. Marek zaczął jeździć ręką pod moją koszulką. W tym właśnie momencie zobaczyłam kolejny obraz, a raczej obrazy.
Na wszystkich `zdjęciach` z mojego życia byłam ja z Kamilem. Byliśmy szczęśliwi. Wszystko było takie urocze. Jak byliśmy na Woodstocku- to wtedy mnie "porwali" teraz śmieję się z tego, ale wtedy to wyglądało trochę poważnie-Jak paparazzi napadło na nas na lotnisku i w ostatniej chwili kupowaliśmy bilety gdzie indziej .
Przypomniałam sobie wszystko. Razem z Kamilem wróciło wszystko. Nawet to z Markiem. Właśnie Marek.
Odsunęłam się gwałtownie od niego i dałam mu solidnego liścia w twarz. Będzie miał niezły odcisk.
- Co się dzieje ?- zapytał z irytacją.
- To ja się pytam co się dzieje. Po tym jak mnie zdradziłeś z tą zdzirą , blondynkowatym plastikiem masz czelność mnie jeszcze dotykać?
- Ale to ty do mnie zadzwoniłaś. Myślałem , że mi to wybaczyłaś.
- Jeśli chcesz wiedzieć dlaczego zadzwoniłam to tylko dlatego, że straciłam pamięć. Ale teraz już wszystko sobie przypomniałam i wypieprzaj z tego domu.- Marek patrzył na mnie przez najbliższe kilka sekund. Nie wiem czego nie zrozumiał w słowach ` wypieprzaj z tego domu`- Nie słyszałeś? Won mi stąd!
Szybko się zebrał i wyszedł. Zamknęłam za nim drzwi. Oparłam się o ścianę. Zaczęłam płakać .
- Jestem totalną idiotką- zsunęłam się na dół- Jak ja mogłam to zrobić Kamilowi? Jak ja mogłam tak o nim myśleć? Jak?
Muszę mu wszystko wyjaśnić. I to teraz. Wzięłam telefon do ręki. Nie . To nie jest rozmowa na telefon. Nie mogę tak po prostu do niego zadzwonić i powiedzieć:
O Kamilku przepraszam cię bardzo. Wszystko sobie przypomniałam i kocham cię. Teraz możemy żyć długo i szczęśliwie.
Nie . Muszę się z nim zobaczyć. Stanąć z nim twarzą w twarz. Spojrzeć w jego piękne czekoladowe oczy.
Pojechałam czym prędzej do Brzegu. Koncert był o 19. 00 . Teraz jest 16.23. Mam dwie i pół godziny na dojechanie , znalezienie Kamila i porozmawiania z nim. Muszę zdążyć.
*** Oczami Kamila***
Do koncertu zostało jeszcze godzina . Muszę jechać już na miejsce. Dotrę tam po 5 minutach, ale trzeba jeszcze z chłopakami uzgodnić co , gdzie i kiedy gramy.
- Konrad?
- Hem?
- Czy mógłbyś mnie zawieść do klubu BumBit?- trochę dziwna nazwa, ale spoko.
- Dobra, ale wisisz mi przysługę, za to, że twoje fanki cię nie pożrą . A teraz?
- Tak. Została jeszcze godzina, a ja muszę ugadać coś z chłopakami.
- Dobra. To pakuj się do auta.
*** Oczami Kasi***
Byłam już pod klubem BumBit. Ta nazwa jakoś mnie nie przekonywała. Poszłam do tylnego wyjścia. Kamil zawsze nimi wchodzi. Miałam tylko nadzieję, że jeszcze nie przyjechał, bo mnie za pewne nie wpuszczą . Bo jak im powiem, że jestem jego dziewczyną to mnie wyśmieją i pomyślą sobie, że jestem kolejną psycho-fanką. Usiadłam na schodku przed drzwiami i czekałam. Nie wiem na co. Przecież Kamil pewnie jest już w środku i przygotowuje się do koncertu. Boże, dlaczego na drodze musiały być te cholerne korki? Gdyby nie one na pewno zdążyłabym na czas.
Nagle zobaczyłam , że podjeżdża auto. Zatrzymało się, a z niego wyszedł nie kto inny jak Kamil.
______________________________________________________________________________
Woooooow. Po prostu nie mam słów. Ostatnimi czasy po prostu zaspamowaliście mnie komentarzami. Aż nabrałam takiej ochoty na pisanie. Miałam dodać ten rozdział jutro, ale jakoś nie mogłam was zostawić w niepewności. Dzięki wielkie. Za wszystko. Miło tak wejść i zobaczyć kilka komentarzy. Chciałabym się was zapytać co chcielibyście w następnych rozdziałach. Mają się pogodzić czy nie?
Przybliżyłam się do niego i namiętnie pocałowałam. Marek zaczął jeździć ręką pod moją koszulką. W tym właśnie momencie zobaczyłam kolejny obraz, a raczej obrazy.
Na wszystkich `zdjęciach` z mojego życia byłam ja z Kamilem. Byliśmy szczęśliwi. Wszystko było takie urocze. Jak byliśmy na Woodstocku- to wtedy mnie "porwali" teraz śmieję się z tego, ale wtedy to wyglądało trochę poważnie-Jak paparazzi napadło na nas na lotnisku i w ostatniej chwili kupowaliśmy bilety gdzie indziej .
Przypomniałam sobie wszystko. Razem z Kamilem wróciło wszystko. Nawet to z Markiem. Właśnie Marek.
Odsunęłam się gwałtownie od niego i dałam mu solidnego liścia w twarz. Będzie miał niezły odcisk.
- Co się dzieje ?- zapytał z irytacją.
- To ja się pytam co się dzieje. Po tym jak mnie zdradziłeś z tą zdzirą , blondynkowatym plastikiem masz czelność mnie jeszcze dotykać?
- Ale to ty do mnie zadzwoniłaś. Myślałem , że mi to wybaczyłaś.
- Jeśli chcesz wiedzieć dlaczego zadzwoniłam to tylko dlatego, że straciłam pamięć. Ale teraz już wszystko sobie przypomniałam i wypieprzaj z tego domu.- Marek patrzył na mnie przez najbliższe kilka sekund. Nie wiem czego nie zrozumiał w słowach ` wypieprzaj z tego domu`- Nie słyszałeś? Won mi stąd!
Szybko się zebrał i wyszedł. Zamknęłam za nim drzwi. Oparłam się o ścianę. Zaczęłam płakać .
- Jestem totalną idiotką- zsunęłam się na dół- Jak ja mogłam to zrobić Kamilowi? Jak ja mogłam tak o nim myśleć? Jak?
Muszę mu wszystko wyjaśnić. I to teraz. Wzięłam telefon do ręki. Nie . To nie jest rozmowa na telefon. Nie mogę tak po prostu do niego zadzwonić i powiedzieć:
O Kamilku przepraszam cię bardzo. Wszystko sobie przypomniałam i kocham cię. Teraz możemy żyć długo i szczęśliwie.
Nie . Muszę się z nim zobaczyć. Stanąć z nim twarzą w twarz. Spojrzeć w jego piękne czekoladowe oczy.
Pojechałam czym prędzej do Brzegu. Koncert był o 19. 00 . Teraz jest 16.23. Mam dwie i pół godziny na dojechanie , znalezienie Kamila i porozmawiania z nim. Muszę zdążyć.
*** Oczami Kamila***
Do koncertu zostało jeszcze godzina . Muszę jechać już na miejsce. Dotrę tam po 5 minutach, ale trzeba jeszcze z chłopakami uzgodnić co , gdzie i kiedy gramy.
- Konrad?
- Hem?
- Czy mógłbyś mnie zawieść do klubu BumBit?- trochę dziwna nazwa, ale spoko.
- Dobra, ale wisisz mi przysługę, za to, że twoje fanki cię nie pożrą . A teraz?
- Tak. Została jeszcze godzina, a ja muszę ugadać coś z chłopakami.
- Dobra. To pakuj się do auta.
*** Oczami Kasi***
Byłam już pod klubem BumBit. Ta nazwa jakoś mnie nie przekonywała. Poszłam do tylnego wyjścia. Kamil zawsze nimi wchodzi. Miałam tylko nadzieję, że jeszcze nie przyjechał, bo mnie za pewne nie wpuszczą . Bo jak im powiem, że jestem jego dziewczyną to mnie wyśmieją i pomyślą sobie, że jestem kolejną psycho-fanką. Usiadłam na schodku przed drzwiami i czekałam. Nie wiem na co. Przecież Kamil pewnie jest już w środku i przygotowuje się do koncertu. Boże, dlaczego na drodze musiały być te cholerne korki? Gdyby nie one na pewno zdążyłabym na czas.
Nagle zobaczyłam , że podjeżdża auto. Zatrzymało się, a z niego wyszedł nie kto inny jak Kamil.
______________________________________________________________________________
Woooooow. Po prostu nie mam słów. Ostatnimi czasy po prostu zaspamowaliście mnie komentarzami. Aż nabrałam takiej ochoty na pisanie. Miałam dodać ten rozdział jutro, ale jakoś nie mogłam was zostawić w niepewności. Dzięki wielkie. Za wszystko. Miło tak wejść i zobaczyć kilka komentarzy. Chciałabym się was zapytać co chcielibyście w następnych rozdziałach. Mają się pogodzić czy nie?
niech sie pogodza- pewnie :)mozesz dorzucic cos jeszcze o tym Marku, jakas fajna akcje którą przezwycięzy Kasia z Kamilem :>
OdpowiedzUsuńWow. Świetny!!! Masz talent. Pisz dalej czekam na kolejne rozdziały. Napisz w nich co chcesz mam nadzieje że kolejne będą tak wspaniałe jak do tej pory 😃😉😊
OdpowiedzUsuńTaak.!!! Niech się pogodzą niech ona wszystko mu wyjaśni.!! A ten niech jej wybaczy proszę..:) Albo niech on jej powie że po koncercie niech przyjdzie do jakiegoś hotelu i tam pogadają na spokojnie,i tam może jej wybaczyć. :) Przepraszam że tak długo i nie zrozumiale ale nie wiem jak Ci to napisać jak ja to widzę. Propo Bardzo bardzo dziękuje za to że dodałaś dzisiaj rozdział. :) Kiedy będzie nowy przepraszam że tak ciągle pytam,ale nie mogę się doczekać kiedy będą kolejne rozdziały.
OdpowiedzUsuńNie ma za ci przepraszać. To ja powinnam ci dziękować, za to, że chce ci się pisać komentarze. Hehe. ;D a co do twojego pomysłu podoba mi się. Heh. A następny nie wiem kiedy będzie. Jutro. Jak czytam te komentarze to aż mi chce siedzieć pisać kolejne rozdziały. Heh. <3 kochaaaaaam was ;**
UsuńMy Ciebie też za takie cudowne rozdziały.!!! :***
UsuńZgadzam się z tobą. Kochamy Cię:******
OdpowiedzUsuńOj no weźcie nie słodźcie, bo cukrzycy dostanę. Haha. <3
OdpowiedzUsuń