Gdy Kamil poszedł zastanawiałam się nad tą niespodzianką. Ciekawe co dla mnie przygotował. W sumie nie chcę od niego żadnych drogich prezentów. Ale... Facetom nie wolno odmawiać... Jeśli chodzi o prezenty oczywiście. Hehh. Weszłam do kuchni otworzyłam lodówkę. Była prawie pusta. Hah.
- Mamusia zapomniała zrobić zakupów- powiedziałam pod nosem.
No cóż. Wyciągnęłam mleko i płatki. Zjadłam Super słodkie czekoladowe kulki. Moje ulubione. Gdy skończyłam jeść poszłam do mojego pokoju. Wzięłam długą gorącą kąpiel z bąbelkami. I położyłam się do łóżka. Napisałam smsa do Kamila:,, Ej czy ty nie powinieneś jechać dzisiaj w trasę.?". Za dosłownie minutę przyszedł sms: ,, Powinienem , ale Maciek się rozchorował i nie mamy pełnego składu, więc przełożyliśmy kilka koncertów". Na to ja odpisałam: ,, Aha . Pozdrów go ode mnie i życz mu szybkiego powrotu do zdrowia"... Czekałam na odpowiedź, ale zasnęłam. Nie wiem jak to się stało. Rano obudziłam się i zobaczyłam smsa : ,, Jutro o 11 się spotkamy u cb ok?" Nie no. Ja to mam zapłon. Postanowiłam ,że zadzwonię do niego.
( rozmowa przez telefon)
- Halo! Cześć Kamil. Tu Kasia.
- O hej.
- Dzwonię, bo wiesz wczoraj nie odpisałam ci na smsa, ponieważ zasnęłam- powiedziałam.
- Ach. No tak. No bo ja jednak nie mogę się dzisiaj z tobą spotkać. Mam ważną próbę z zespołem .Zobaczymy się wieczorem ok?.- powiedział Kamil.
- Ok. Dobra to ja ci nie przeszkadzam . Widzimy się wieczorem . Pa.. - powiedziałam.
- Pa- powiedział Kamil.
Cóż. Nie ma co . Nie spotkam się dzisiaj z Kamilem. Dobrze , że mam w szkole kilka dni wolnego. W sumie to nie wolnego , tylko nie chce mi się chodzić , bo już oceny wystawione a jutro koniec roku. Dostałam smsa od Sary: ,, Hej. Co tam u cb ? Spotkajmy się" Ja na to : ,, Ok. To może chodźmy do kina". Sara po kilku minutach odpisała: ,, Ok . To o 11 pod kinem :) " . Była godzina 10.00 . Mam tylko godzinę. Szybko wstałam z łóżka, ubrałam się, pomalowałam i poszłam na spotkanie z Sarą.
- Hej Kasia- zawołała Kasia z drugiego końca korytarza.
Szybko do niej podeszłam.
- Hej . Na jaki film idziemy ?- zapytałam.
- Nie wiem . Może na ,, KAC VEGAS 3" ?
- Dla mnie spoko. Uwielbiam komedie.
Kupiłyśmy Mega wielki popcorn i colę. Po kilku minutach kupiliśmy bilety i weszłyśmy do sali kinowej.
- Mamusia zapomniała zrobić zakupów- powiedziałam pod nosem.
No cóż. Wyciągnęłam mleko i płatki. Zjadłam Super słodkie czekoladowe kulki. Moje ulubione. Gdy skończyłam jeść poszłam do mojego pokoju. Wzięłam długą gorącą kąpiel z bąbelkami. I położyłam się do łóżka. Napisałam smsa do Kamila:,, Ej czy ty nie powinieneś jechać dzisiaj w trasę.?". Za dosłownie minutę przyszedł sms: ,, Powinienem , ale Maciek się rozchorował i nie mamy pełnego składu, więc przełożyliśmy kilka koncertów". Na to ja odpisałam: ,, Aha . Pozdrów go ode mnie i życz mu szybkiego powrotu do zdrowia"... Czekałam na odpowiedź, ale zasnęłam. Nie wiem jak to się stało. Rano obudziłam się i zobaczyłam smsa : ,, Jutro o 11 się spotkamy u cb ok?" Nie no. Ja to mam zapłon. Postanowiłam ,że zadzwonię do niego.
( rozmowa przez telefon)
- Halo! Cześć Kamil. Tu Kasia.
- O hej.
- Dzwonię, bo wiesz wczoraj nie odpisałam ci na smsa, ponieważ zasnęłam- powiedziałam.
- Ach. No tak. No bo ja jednak nie mogę się dzisiaj z tobą spotkać. Mam ważną próbę z zespołem .Zobaczymy się wieczorem ok?.- powiedział Kamil.
- Ok. Dobra to ja ci nie przeszkadzam . Widzimy się wieczorem . Pa.. - powiedziałam.
- Pa- powiedział Kamil.
Cóż. Nie ma co . Nie spotkam się dzisiaj z Kamilem. Dobrze , że mam w szkole kilka dni wolnego. W sumie to nie wolnego , tylko nie chce mi się chodzić , bo już oceny wystawione a jutro koniec roku. Dostałam smsa od Sary: ,, Hej. Co tam u cb ? Spotkajmy się" Ja na to : ,, Ok. To może chodźmy do kina". Sara po kilku minutach odpisała: ,, Ok . To o 11 pod kinem :) " . Była godzina 10.00 . Mam tylko godzinę. Szybko wstałam z łóżka, ubrałam się, pomalowałam i poszłam na spotkanie z Sarą.
- Hej Kasia- zawołała Kasia z drugiego końca korytarza.
Szybko do niej podeszłam.
- Hej . Na jaki film idziemy ?- zapytałam.
- Nie wiem . Może na ,, KAC VEGAS 3" ?
- Dla mnie spoko. Uwielbiam komedie.
Kupiłyśmy Mega wielki popcorn i colę. Po kilku minutach kupiliśmy bilety i weszłyśmy do sali kinowej.
***
- Ale super komedia- stwierdziła Sara.
- No . Dawno się tak nie uśmiałam- odpowiedziałam i obie wybuchłyśmy śmiechem.
Całą drogę do domu Sary gadałyśmy o tym jaki ten film był. Po drodze zaszłyśmy jeszcze na lody i do kawiarni. Wróciłam do domu około 16.00. Mamy nie było w domu. Zadziwiło mnie to, że poszła gdzieś bez słowa, ale jak tylko weszłam do kuchni zobaczyłam karteczkę : Kasia jestem na zakupach. Będę wieczorem .Mama". No to już wiemy gdzie ona jest. Poszłam do salonu . Usiadłam na kanapie i włączyłam telewizor. Leciały wiadomości. Nienawidzę ich . Przełączyłam szybko dalej i dalej , ale nic fajnego nie leciało. Wyłączyłam telewizor. Usłyszałam pukanie do drzwi. Otworzyłam .
Zobaczyłam przed sobą policjanta.
- Dzień dobry.- powiedział policjant.
- Dzień dobry. W czym mogę pomóc?- zapytałam.
- Nie mam dla pani dobrych wiadomości. Pani mama miała wypadek samochodowy...
że cooo ?! niee ...
OdpowiedzUsuń