W poprzednim rozdziale:
Opowiedziałam mu całą historię. Był strasznie przejęty. Uważnie słuchał i analizował każde moje słowo.
Po całej rozmowie powiedział:
- Kasia muszę ci coś powiedzivveć.
Po całej rozmowie powiedział:
- Kasia muszę ci coś powiedzivveć.
Zestresowałam się. Kiedy ktoś ostatnio ta do mnie mówił zawsze działo się coś złego. kamil zobaczył że się stresuję i szubko dokończył:
- Bo muszę wyjechać w trasę koncertową. Okazało się, że ten koncert jest przeniesiony ze wtorku na piątek.
- Co? Ale to już po jutrze-powiedziałam zdziwiona.
- No wiem. Jak rozmawiałaś z Ewą zadzwoniła do mnie Aneta. Wszytko mi wytłumaczyła. Wyjeżdżamy jutro o 10 .- powiedział.
- Ale jak to my .?- zapytałam zdziwiona.
- No normalnie. Ja, ty, chłopaki z zespołu, Kornela i Konrad- odpowiedział.
- Ja mam jechać z tobą w trasę koncertową.?- zapytałam. Cieszyłam się, ale jednocześnie bałam. Byłam na kilku jego koncertach, ale nigdy za kulisami.
- No tak. Nigdzie się bez ciebie nie ruszę.- powiedział.
- A co z Ewą.?- zapytałam. Nie chciałam się z nią rozstawać. Dopiero co ją poznałam a już musiałam ją opuszczać.
- Jak chcesz to możemy ja zabrać ze sobą. - powiedział.
- No nie wiem. Zadzwonię do niej wieczorem i zapytam . - powiedziałam . Byłam szczęśliwa, że Kamil mnie rozumie. Wiedział, że nie chcę się z nią rozstawać. W końcu to moja siostra.
- Dobra. A teraz idź się pakuj.- powiedział.
- Okej. Już idę . A na ile dni jedziemy?- zapytałam.
- Na tydzień- powiedział Kamil.
Poszłam się pakować. Nie mogłam się doczekać, aż zadzwonię do Ewy . Nie wytrzymalam. Zadzwoniłam teraz.
E: Halo.?
J: Hej Ewa. Tu Kasia.
E: O hej .
J: Mam dla ciebie propozycję. Bo Kamil wyjeżdża dzisiaj w trasę. Ja też jadę i chciałam żebyć ty też pojechała. Co ty na to.?
E: No pomysł świetny, ale ja też muszę ci coś powiedzieć.
J: Co się stało.?
E: No bo moi rodzice wyjeżdżają za granicę. Miałam ci o tym dzisiaj powiedzieć ale zapomniałam. Wyjeżdżam razem z nimi.
J: Ale jak to .? Gdzie .? Kiedy .?
E: Wyjeżdżam do Angli. Jutro rano.
W oku pojawila mi się łza.
E: Kasia jesteś tam .?
J: Tak jestem. A kiedy wracacie.?
E: Nie wiem. Prawdopodobnie za kilka miesięcy.
J: Dopiero się poznałyśmy, a ty już wyjeżdżasz.
E: Tak. Ten wyjazd jest całkiem nie w porę.
J: Zgadzam się.
Rozmawiałyśmy jeszcze chwilę o trasie koncertowej i jej wyjeździe.
E: Dobra . Ja kończe, bo muszę się pakować. Pa.
J: Pa.
Po tej rozmowie szybko sie spakowałam i poszłam do Kamila.
- Hej . Co się stało.? - zapytał zaniepokojony.
- Nic- odpowiedziałam szybko i usiadłam obok niego.
- Jak nic.? Przecież widzę- powiedział.
- No dobra. Ewa nie jedzie z nami w trasę koncertową.- powiedziałam.
- I to dla tego jestes taka przybita .?- zapytal troskliwie.
- No to też, ale ona jutro rano wyjeżdża do Angli na kilka miesięcy- powiedziałam i poczulam, że po policzku leci mi łza, a nawet tony łez. Przytuliłam się do Kamila. Po kilku minutach jego koszulka była cała mokra.
- Ej mała. Przez ciebie jestem cały mokry- powiedział i zaśmiał się.
J: Ale jak to .? Gdzie .? Kiedy .?
E: Wyjeżdżam do Angli. Jutro rano.
W oku pojawila mi się łza.
E: Kasia jesteś tam .?
J: Tak jestem. A kiedy wracacie.?
E: Nie wiem. Prawdopodobnie za kilka miesięcy.
J: Dopiero się poznałyśmy, a ty już wyjeżdżasz.
E: Tak. Ten wyjazd jest całkiem nie w porę.
J: Zgadzam się.
Rozmawiałyśmy jeszcze chwilę o trasie koncertowej i jej wyjeździe.
E: Dobra . Ja kończe, bo muszę się pakować. Pa.
J: Pa.
Po tej rozmowie szybko sie spakowałam i poszłam do Kamila.
- Hej . Co się stało.? - zapytał zaniepokojony.
- Nic- odpowiedziałam szybko i usiadłam obok niego.
- Jak nic.? Przecież widzę- powiedział.
- No dobra. Ewa nie jedzie z nami w trasę koncertową.- powiedziałam.
- I to dla tego jestes taka przybita .?- zapytal troskliwie.
- No to też, ale ona jutro rano wyjeżdża do Angli na kilka miesięcy- powiedziałam i poczulam, że po policzku leci mi łza, a nawet tony łez. Przytuliłam się do Kamila. Po kilku minutach jego koszulka była cała mokra.
- Ej mała. Przez ciebie jestem cały mokry- powiedział i zaśmiał się.
- Spaadaj. - zaśmialam się- Idź się przebierz bo będziesz chory.
- No to co . Jak będę chory to będziesz mi nosiła herbatki i śniadanka do łóżka. Więc wiesz dla mnie to się opłaca był chorym- powiedział.
- Chyba śnisz. Ja .? Herbatki i śniadanka.?- dotknęłam jego czoła- ty na prawdę jesteś chory. - oboje zaczęliśmy się śmiać.
Po kilku minutach Kamil powiedział:
- To juz spakowana .?
- No jasne - powiedziałam- A co ty sobie myślisz, że będę się cały dzień pakować .?
- Szczerze.? To tak . - zaśmiał się a ja go walnęłam w ramię. Potem on zaczął mnie łaskotać a ja nie mogłam się opanować. Rzucałam się po całym pokoju i nagle zobaczyłam, że w drzwiach stoi... Kornela
.- O ! Kornela.! Siemka co tam u ciebie .? Po co wpadłaś .?- zaczął szybko Kamil.
Odsunęłam się od Kamila jak poparzona.
- Hej. Kasia jestem- powiedziałam i podałam jej rękę.
- Hej. Kornela- odwzajemniła uścisk.
- Wejdź- powiedział Kamil do Korneli.
- No widzę, że wy to już tak na poważnie tak .?- zapytała.
Spojrzałam na Kamila.
- No tak. A to ja kiedyś tak nie na poważnie.?- zapytał. Kornela zaśmiała się.
- No a czy ja coś mówię?- zapytała.
- Ja idę do łazienki. Zaraz przyjdę, a wy się zapsiapsiujkujcie czy jakoś tak- powiedział uśmiechnął się i wyszedł.
- Jak ci się podoba mój brat.?- zapytała Kornela.
- No wiesz. Nie jest najgorszy. Nie ma jakiegoś sześciopaku ale jest ok. Nadrabia to całowaniem- zaśmiałyśmy się.
Znalazłam z Kornelą wspólny język. Przez nieobecność Kamila gadałyśmy już chyba o wszystkim , a jeszcze nam to nie wystarczyło. Dawno nie miałam się komu tak wygadać. Ona nie zachowywała się jak siostra Bednarka, tylko jak normalna dziewczyna, która jest siostrą mojego chłopaka.
- O .!! Widzę, że moje dziewczynki się zakumplowały.- powiedział Kamil, który chyba przed chwilą przyszedł.
- No jak widać tak. Kasia jest wspaniała. Masz szczęście- powiedziała. Lekko się zarumieniłam. Nie lubiłam jak ktoś mnie komplementował.
- No wiem. - potwierdził.- Wiesz. W oblewaniu kawą jest naprawdę dobra. Wie kogo oblać.- po tych słowach wybuchliśmy śmiechem.
Gadaliśmy tak chyba kilka godzin, bo nim się obejrzeliśmy było już ciemno.
- Dobra. Ja będę się już zbierać- powiedziała Kornela.
- Ej siostra! Wiesz, że nie puszczę cię o 3 w nocy do domu nie .?- zapytał Kamil.
- No dobra. Skoro nalegasz to zostanę u was na noc- zaśmiała się.
- Ok. Mi pasuje.- powiedziałam.
- Będziesz spała w pokoju gościnnym- powiedział Kamil.
- Ok. - powiedziała jego siostra.
Jak na rodzeństwo dobrze się dogadywali. Mówili chyba sobie o wszystkim . Wtedy pomyślałam jak by to było ze mną i Ewą.
- Ja idę wziąć prysznic- powiedziała Kornela- A Kamil pożyczam twoją koszulkę.
- Okej- powiedział- tylko potem ją oddaj.
- Oczywiście- zaśmiała się i poszła do łazienki.
- I jak ci się podoba moja siostra .?- zapytał.
- Jest boska. W ogóle do ciebie nie podobna- powiedziałam.
- Ej.!- posmutniał.
- Nie no żartowałam. Ty jesteś moim nałogiem i nic tego nie zmieni.- powiedziałam.
- Uuu. To już nałóg. Niesamowite. - powiedział i oboje wybuchliśmy śmiechem.
- Jak wy słodko razem wyglądacie. - powiedziała Kornela.
- Wiemy- powiedział Kamil.
- Ja idę spać. Dobranoc- powiedziała Kornela.
- Dobranoc- powiedzieliśmy razem z Kamilem .
- My też idziemy spać prawda.?- zapytałam.
- No nie wiem. Może zrobimy coś innego .?- zapytał i jego brwi zaczęły chodzić góra dół .
- Oj nie nie. Nawet sobie nie myśl. Nie chcę mieć w wieku 18 lat małych Bednarków.- powiedziała z powagą.
- No weź. Nie chcesz mieć takich ślicznych dzieciaczków podobnych do mnie.?- zapytał kusząco.
- Chcę, ale nie teraz. - powiedziałam.
- Niech ci będzie. Ale nie długo wrócę do tej rozmowy.
Wykąpaliśmy się. Ja piersze Kamil drugi. Zanim on się wykąpał ja zasnęłam .
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Siemka. Udało mi się napisać dzisiaj jeszcze jeden rozdział. Mam nadzieję, że wam się spodoba. :)
Odsunęłam się od Kamila jak poparzona.
- Hej. Kasia jestem- powiedziałam i podałam jej rękę.
- Hej. Kornela- odwzajemniła uścisk.
- Wejdź- powiedział Kamil do Korneli.
- No widzę, że wy to już tak na poważnie tak .?- zapytała.
Spojrzałam na Kamila.
- No tak. A to ja kiedyś tak nie na poważnie.?- zapytał. Kornela zaśmiała się.
- No a czy ja coś mówię?- zapytała.
- Ja idę do łazienki. Zaraz przyjdę, a wy się zapsiapsiujkujcie czy jakoś tak- powiedział uśmiechnął się i wyszedł.
- Jak ci się podoba mój brat.?- zapytała Kornela.
- No wiesz. Nie jest najgorszy. Nie ma jakiegoś sześciopaku ale jest ok. Nadrabia to całowaniem- zaśmiałyśmy się.
Znalazłam z Kornelą wspólny język. Przez nieobecność Kamila gadałyśmy już chyba o wszystkim , a jeszcze nam to nie wystarczyło. Dawno nie miałam się komu tak wygadać. Ona nie zachowywała się jak siostra Bednarka, tylko jak normalna dziewczyna, która jest siostrą mojego chłopaka.
- O .!! Widzę, że moje dziewczynki się zakumplowały.- powiedział Kamil, który chyba przed chwilą przyszedł.
- No jak widać tak. Kasia jest wspaniała. Masz szczęście- powiedziała. Lekko się zarumieniłam. Nie lubiłam jak ktoś mnie komplementował.
- No wiem. - potwierdził.- Wiesz. W oblewaniu kawą jest naprawdę dobra. Wie kogo oblać.- po tych słowach wybuchliśmy śmiechem.
Gadaliśmy tak chyba kilka godzin, bo nim się obejrzeliśmy było już ciemno.
- Dobra. Ja będę się już zbierać- powiedziała Kornela.
- Ej siostra! Wiesz, że nie puszczę cię o 3 w nocy do domu nie .?- zapytał Kamil.
- No dobra. Skoro nalegasz to zostanę u was na noc- zaśmiała się.
- Ok. Mi pasuje.- powiedziałam.
- Będziesz spała w pokoju gościnnym- powiedział Kamil.
- Ok. - powiedziała jego siostra.
Jak na rodzeństwo dobrze się dogadywali. Mówili chyba sobie o wszystkim . Wtedy pomyślałam jak by to było ze mną i Ewą.
- Ja idę wziąć prysznic- powiedziała Kornela- A Kamil pożyczam twoją koszulkę.
- Okej- powiedział- tylko potem ją oddaj.
- Oczywiście- zaśmiała się i poszła do łazienki.
- I jak ci się podoba moja siostra .?- zapytał.
- Jest boska. W ogóle do ciebie nie podobna- powiedziałam.
- Ej.!- posmutniał.
- Nie no żartowałam. Ty jesteś moim nałogiem i nic tego nie zmieni.- powiedziałam.
- Uuu. To już nałóg. Niesamowite. - powiedział i oboje wybuchliśmy śmiechem.
- Jak wy słodko razem wyglądacie. - powiedziała Kornela.
- Wiemy- powiedział Kamil.
- Ja idę spać. Dobranoc- powiedziała Kornela.
- Dobranoc- powiedzieliśmy razem z Kamilem .
- My też idziemy spać prawda.?- zapytałam.
- No nie wiem. Może zrobimy coś innego .?- zapytał i jego brwi zaczęły chodzić góra dół .
- Oj nie nie. Nawet sobie nie myśl. Nie chcę mieć w wieku 18 lat małych Bednarków.- powiedziała z powagą.
- No weź. Nie chcesz mieć takich ślicznych dzieciaczków podobnych do mnie.?- zapytał kusząco.
- Chcę, ale nie teraz. - powiedziałam.
- Niech ci będzie. Ale nie długo wrócę do tej rozmowy.
Wykąpaliśmy się. Ja piersze Kamil drugi. Zanim on się wykąpał ja zasnęłam .
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Siemka. Udało mi się napisać dzisiaj jeszcze jeden rozdział. Mam nadzieję, że wam się spodoba. :)
No jasne , że sie podoba ! Świetnie piszesz a ten rozdział taaaaaaki długi <3 czekam na kolejny
OdpowiedzUsuńSuper , ahh takie małe bobaski z dredami <3
OdpowiedzUsuń