Rodziały

środa, 19 czerwca 2013

Rozdział 17

Wróciliśmy do domu. Kamil poszedł szybko pod prysznic, a ja usiadłam na jego łóżku. Oparłam głowę o ręce i zaczęłam intensywnie myśleć.  Normy mogłam w to uwierzyć . Mam siostrę i to do tego bliźniaczkę. Myślałam nad tym jak to możliwe.  Może jestem adoptowana,  albo ona. Nie wiem co o tym myśleć.  Nagle do pokoju wszedł Kamil.
-Hej. Nie dobijaj się tą sytuacją.  Żyj chwilą i nie żałuj niczego. - powiedział.
- Hmm.  Czy ty coś sugerujesz?- zapytałam. 
- Co.?  Ja.?  Nie. Nigdy. - powiedział z ironią.
Teraz podszedł do mnie i zaczął całować.
- I kto nic nie sugeruje.?  - zapytałam. 
Całowaliśmy się ... długo. Zasnełam w jego objęciach. Było może tak wygodnie. Był taki miekki,  a za razem twardy.  Po prostu idealny. Chciałam aby ta chwila trwała wiecznie,  żeby nigdy mnie nie opuszczał i był przy mnie.

* ŚRODA RANO *
Obudziłam się.  Była godzina 5.08 . O boże.  Dlaczego nie mogę spać. ?  To było dziwne.
Powoli wydostałam się z objęć Kamila.  Robiłam to tak delikatnie żeby go nie obudzić. Udało mi się.  Poszłam do kuchni. Zrobiłam śniadanie. Naleśniki z nutellą.  Moje ulubione. Zrobiłam sobie herbaty i usiadłam przy stole. Nie wiem nawet kiedy zasnęłam.  Obudził mnie Kamil. 

1 komentarz: